Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
53 posty 3311 komentarzy

obiektywizm

programista - NIGDY NIE BĘDĘ ŻYŁ DLA INNEGO CZŁOWIEKA ANI PROSIŁ GO, BY ŻYŁ DLA MNIE

Jak Nikander w piętkę goni

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak to zatem w końcu jest – musimy się zadłużać by wykupić wzrost PKB czy może jednak chcemy się zadłużać sami by kupować sobie teraz więcej towarów?

Bloger Nikander razem ze swoją Konfederacją przekonuje nas do konieczności zmiany architektury monetarnej. Zmiana ma polegać na emisji przez państwo nowego pieniądza do gospodarki. Dlaczego taka zmiana jest konieczna – gdyż przy obecnym pieniądzu dłużnym odczuwamy głód monetarny. Ten głód monetarny objawia się m.in. tym, że „musimy się zadłużać by wykupić wzrost PKB”.
 
Pojawiła się w związku z tym propozycja by taką emisję nowego pieniądza zasilić budżet państwa i jednocześnie obniżyć podatki. Ludziom pozostanie dzięki temu więcej pieniędzy na wydatki. Czyli nie będą się już musieli zadłużać by „wykupić wzrost PKB”. Okazuje się jednak że taka koncepcja nie odpowiada Nikanderowi. Twierdzi on teraz iż:
„Obniżenie podatków wywołałoby pojawienie się sporej nadwyżki po stronie pobytowej, niczym nie zrekompensowanej po stronie podażowej - co musiałoby wywołać duży impuls inflacyjny. Zakładając, że potrzeby emisyjne polskiej gospodarki to około 40 mld zł rocznie to mówimy o kwocie, na którą rynek musiałby zareagować i to zareagować odczuwalnie. Z pewnością ożywiliby się importerzy co musiałoby odbić się na kursie złotówki a pieniądze wypływałyby na tzw. „chińskie łąki” nie stwarzając żadnych szans na pobudzenie gospodarcze.”
 
Jak to zatem w końcu jest – musimy się zadłużać by wykupić wzrost PKB czy może jednak chcemy się zadłużać sami by kupować sobie teraz więcej towarów?
 
Jeżeli byłoby prawdziwe założenie Nikandera, że musimy się zadłużać, to wnioskując konsekwentnie dalej dochodzimy do tego, że gdybyśmy mieli więcej pieniędzy to zadłużalibyśmy się mniej. Wyrwalibyśmy się z tego przymusu zadłużania nie patrząc na to co można kupić z zagranicy. Czyli nieprawdziwy byłby zarzut Nikandera że wzrośnie import i pieniądze wypłynęły by za granicę.
 
Jeżeli jednak przyjmiemy, że zarzut Nikandera dotyczący wzrostu importu jest prawdziwy, to oznacza że nikt nas nie zmusza do zadłużania się, że bierzemy kredyty bo sami chcemy więcej kupować. Oczywiście w takim przypadku wzrost liczby pieniędzy do dyspozycji spowodowałby zainteresowanie nowymi zakupami, także z importu. Ale to znowu oznacza że nieprawdziwy jest argument Nikandera który miał przekonywać do dodatkowej emisji pieniądza państwowego.
 
Nikander twierdzi, że:
„Pieniądze przekazane do gospodarki na inwestycje, w końcu, i tak trafią do ludzkich kieszeni, jednak z pewnym opóźnieniem tak, aby spotkały większą podaż towarów i usług, będących wynikiem tychże inwestycji.”
 
Dodatkowe pieniądze przekazane do gospodarki na inwestycje spowodują wytworzenie nowych towarów i usług. Oczywistym wydaje się jednak, że inwestycja by była pożyteczna musi przynosić wartość dodaną. Czyli wytworzone towary i usługi będą miały większą wartość niż poniesione nakłady na ich wytworzenie. Otrzymamy zatem taką sytuację, że po wprowadzeniu kwoty X nowego pieniądza państwowego uzyskalibyśmy towary i usługi o wartości X+D.
Jaki wpływ miała by taka sytuacja na głód monetarny, na zatory płatnicze? Przybyło nowych towarów i usług, ci co je wytworzyli będą je chcieli sprzedać. Napotkają jednak na rynku mniejszą ilość pieniędzy niż wartość tych dóbr przeznaczonych do sprzedaży. Czyli zatory płatnicze wrosną jeszcze bardziej tak samo jak jeszcze bardziej wzrośnie głód monetarny.

Podsumowując, z uzyskanych prostych rozważań dochodzę do sprzeczności. Coś zatem musi być nie tak. Czy szanowni blogerzy i komentatorzy byliby w stanie wskazać błąd w moim rozumowaniu? Jeżeli bowiem błędu by nie było to znaczy że bloger Nikander chce wprowadzić coś co tylko pogorszy obecną sytuację. 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Cała koncepcja Konfederatów prowadzi do jeszcze ściślejszej kontroli, a to prowadzi do zamordyzmu.

    Rozluźniać trzeba nie zasady dopływu pieniądza, a zasady społecznego współistnienia - czyli mniej ingerencji państwa.

    Akurat zgadzam się tu z pańskim krytycznym spojrzeniem na "dzieło" nikandera. To urodzony zamordysta.
  • @autor
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    pominę milczeniem, bowiem twój wywód jest równie mętny, a może bardziej, niż notki nikandera,

    którego nie raz prosiłem, w imieniu wszystkich czytelników, aby wyłożył "kawę na ławę", ale on twierdzi, że najpierw trzeba samemu postudiować, aby zrozumieć jego propozycje.

    No to niech je sobie dalej propaguje w swojej grupie wzajemnej adoracji.

    W twoim wywodzie, którego nie śledziłem z czystego umysłowego lenistwa, z całą pewnością nie dostrzegasz, że my, społeczeństwo, jesteśmy ekonomicznie podzieleni.
  • @interesariusz z PL 09:24:13
    Link do pierwszej części wyłozenia "kawy na ławę" jest tutaj: https://nikander.neon24.pl/post/147152,na-podkarpaciu-juz-szyja-zolte-kamizelki Wkrótce ukaże się cześć druga.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:52:43
    Dla dyskusji o tym, co trzeba zrobić należy określić cel i metody działania. Te elementy zostały określone i stanowi to dobry materiał do analizy i badania poprawności - czy faktycznie proponowane metody prowadzą do założonych celów.
    Na tym właśnie chciałbym się skupić a nie na ogólnej ocenie postawy.
  • 5 x * za podjęcie tematu.
    Przygotowuję drugą część filmu gdzie wszystko wyjaśnię, ale tak tytułem wstępu.
    1. Dywidendę społeczną dzielimy na : dywidendę produkcyjną i dywidendę konsumpcyjną. O proporcjach podziału zawsze będą decydowały takie parametry monetarne jak stopa inflacji oraz wzrost PKB.
    2. "na dzień dobry" pojawi się po stronie popytowej
    a) około 40 mld zł z tytułu ograniczenia lichwy.
    b) około 10 mld zł z tytułu oszczędności na operacjach otwartego rynku
    c) około 10 mld zł z tytułu oszczędności na kosztach obsługi długu publicznego.
    To musi być skompensowane po stronie podażowej.
    Mówię o wariancie bez nacjonalizacji pieniędzy wykreowanych na poczet długu.
    Proszę czekać na kolejny film.
  • @interesariusz z PL 09:24:13
    Dostrzegam istnienie tego podziału, który jest nierozerwalnie związany z samym faktem istnienia pieniądza. Wydaje mi się, że trafny opis tego podziału znalazłem w "Pieniądz i system, o diable w gospodarce" Bartosz Kuźniarz:

    "Z drugiej strony, można spojrzeć na pieniądz przez pryzmat wykluczonych Trzecich, czyli wszystkich tych, którzy są odsuwani od wymiany ze względu na konieczność wywiązywania się przez pieniądz z funkcji regulacji niedoboru. Zdaniem Luhmanna, tak właśnie było z religijną i moralną krytyką pieniądza, która w XIX wieku została upolityczniona i przekształciła się w teorię walki klas."
  • @interesariusz z PL 09:24:13
    "którego nie raz prosiłem, w imieniu wszystkich czytelników, aby wyłożył "kawę na ławę" "

    Akurat "kawa na ława" jest w tym przypadku bardzo prosta. Chodzi przecież o to, żeby utrzymać równowagę towarowo-pieniężną.

    Jeśli zatem zwiększa się ilość dóbr i usług to powinna się zwiększać także ilość pieniądza.

    Tylko tyle :-) Dobra kawa ? ;-)

    A suwerenność monetarna polega na tym, że to państwo/rząd/obywatele decydują ile trzeba pieniądza wpuścić lub ująć z obiegu.

    O tym jak to zrobić, kto ma to zrobić, jak to ująć w konstytucji i przepisach itp itd można i należy dyskutować, ale sama suwerenność monetarna jako taka nie podlega ABSOLUTNIE żadnej dyskusji.
    Przynajmniej dla logicznie myślących patriotów.

    Pozdro!
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:52:43
    "To urodzony zamordysta."

    To uwaga osobista.

    Dzień dobry :-)
  • @nikander 09:36:38
    Twierdzi Pan że się ludzie muszą zadłużać by wykupić wzrost PKB. To jak się pojawią dodatkowe pieniądze po stronie popytowej to już nie będą się musieli zadłużać i starczy im na wykup PKB.
    Czemu jeszcze coś ma być kompensowane po stronie podażowej?
  • @Jasiek 09:53:56
    Czy w obecnej sytuacji, teraz jest równowaga towarowo-pieniężna czy jej nie ma?
    Jeżeli jest to nie trzeba żadnych nowych pieniędzy,
    jeżeli pieniędzy jest za mało to wystarczą tylko nowe pieniądze bez nowych dóbr.

    Czy jest Pan w stanie odpowiedzieć na takie pytanie i następnie rozstrzygnąć podany dylemat?
  • @programista 10:07:29
    "Czy w obecnej sytuacji, teraz jest równowaga towarowo-pieniężna czy jej nie ma?"

    Przepraszam, ale żeby odpowiedzieć najlepiej jak potrafię na Pańskie pytanie to muszę użyć brzydkiego słowa - i jest to tylko opis sytuacji a nie nieuprzejma reakcja na Pańskie pytanie.
    A zatem odpowiadam:

    Teraz to jest pierdolnik.

    Z jednej strony są zatory, z drugiej strony tyle długów, że ciężko się o nie nie zabić, naokoło są ludzie, którzy potrzebują wszystkiego, a wśród nich przedsiębiorcy, którzy mogą zrobić chyba wszystko, ale nie mają komu.

    Tak to widzę. I za cholerę nie jestem w stanie lepiej odpowiedzieć na to pytanie. I cała ta sytuacja napawa mnie wielkim smutkiem.
  • @ Autor
    "Napotkają jednak na rynku mniejszą ilość pieniędzy niż wartość tych dóbr przeznaczonych do sprzedaży. Czyli zatory płatnicze wrosną jeszcze bardziej tak samo jak jeszcze bardziej wzrośnie głód monetarny."

    Trzeba dołożyć z obu stron :-)
    O tym potrzebna jest wiedza jak szybko towar i pieniądz krążą w gospodarce i ile pieniądza brakuje oraz jakie są potrzeby populacji.

    Odnosząc to bardziej do obecnej sytuacji to można rzeczywiście przekazać pieniądze do gospodarki, ale po odpowiednim czasie (miesiąc? dwa? ) zlikwidować PIT i składkowy system świadczeń socjalnych.

    I będzie pięknie :-)

    Dobrze myślę?
  • @Jasiek 10:29:55
    "Z jednej strony są zatory, z drugiej strony tyle długów, że ciężko się o nie nie zabić"

    Więc potrzeba tylko pieniędzy. Nie jest potrzebna żadna kompensata po stronie podaży. Tymczasem bloger Nikander upiera się że potrzeba jeszcze kompensaty strony podażowej. Po co?
  • @programista 10:07:29
    Mamy równowagę towarowo pieniężną i to bardzo dobrą dla całego żydowskiego qurestwa: 10% lichwy i przywłaszczanie całej dodatkowej produkcji.
    Inaczej z Tobą dyskutować nie można.
  • @programista 09:30:40
    Zdaję sobie sprawę z tego, że pańska opcja raczej skłonna jest popierać rozwiązania takie jak proponowane przez nikandera.
    Stąd różnica poglądów między nami.
    Tu jednak akurat występuje zbieżność poglądów, gdyż "obustronnie" propozycja nikandera jest wątpliwa.
  • @nikander 10:41:11
    Przecież chce Pan lichwę zlikwidować, więc akurat te 10% wróci do reszty społeczeństwa i nikt nie będzie sobie przywłaszczał całej dodatkowej produkcji.
    Po co zatem jakaś kompensata podażowa?
  • @Jasiek 10:01:18
    Nikander nie rozwiewał moich wątpliwości, a raczej pogłębiał dystans.
    To uprawnia mnie do uwag o takim charakterze.
  • @programista 10:51:22
    Nie proponujemy żadnej "rekompensaty podażowej" a dywidendę produkcyjną. Nie jest to tylko różnica w nazwie. Dywidenda produkcyjna ma być "zaaresztowana" w produkcji. To co dotychczas przechwytywał rzyt ma iść na dokapitalizowanie przedsiębiorstw.
  • @nikander 11:08:40
    Dokapitalizowane przedsiębiorstwa wyprodukują więcej towarów, jak Pan sam napisał:
    "aby spotkały większą podaż towarów i usług, będących wynikiem tychże inwestycji"

    Te wyprodukowane towary i usługi będą miały wartość większą niż wartość dokapitalizowania, bo przedsiębiorstwa wytwarzają wartość dodatkową.
    Znowu społeczeństwo nie będzie miało pieniędzy na wykupienie tej wartości dodatkowej!
    Czy społeczeństwo będzie się musiało ponownie zadłużyć by wykupić to co wyprodukują dokapitalizowane przedsiębiorstwa?
  • @programista 11:22:12
    Ile razy mam powtarzać to:
    "...Przygotowuję drugą część filmu gdzie wszystko wyjaśnię, ale tak tytułem wstępu.
    1. Dywidendę społeczną dzielimy na : dywidendę produkcyjną i dywidendę konsumpcyjną. O proporcjach podziału zawsze będą decydowały takie parametry monetarne jak stopa inflacji oraz wzrost PKB.
    2. "na dzień dobry" pojawi się po stronie popytowej
    a) około 40 mld zł z tytułu ograniczenia lichwy.
    b) około 10 mld zł z tytułu oszczędności na operacjach otwartego rynku
    c) około 10 mld zł z tytułu oszczędności na kosztach obsługi długu publicznego.
    To musi być skompensowane po stronie podażowej.
    Mówię o wariancie bez nacjonalizacji pieniędzy wykreowanych na poczet długu.
    Proszę czekać na kolejny film.
  • @programista 10:39:21
    "Nie jest potrzebna żadna kompensata po stronie podaży."

    Też jest. Jakubiak mówił, że przedsiębiorcy "walutują" się fakturami :-(
    I to od dawna.
  • @nikander 11:25:47
    Zadałem proste i jasne pytania. Odpowiedź na nie wymaga kilku linijek komentarza - nie potrzeba na to całego filmu.

    Moim zdaniem unika Pan odpowiedzi i podejrzewam że nie jest Pan w stanie przeanalizować rzeczowo własnej koncepcji, zapewne z powodu nadmiernego emocjonalnego związku z własnym dziełem.

    Sądzę, że w filmie który Pan zapowiada będzie dokładnie to samo co prezentował Pan na większości sejmików - oglądałem wszystkie nagrania dostępne w sieci. Tym samym nadal nic Pan nie wyjaśni i nie odpowie na zadane pytania.
  • @Jasiek 11:40:46
    "przedsiębiorcy "walutują" się fakturami"

    Niech Pan wyjaśni co oznacza to sformułowanie. Takie hasła mają to do siebie, że każdy może je rozumieć zupełnie inaczej. Dla celów dalszej dyskusji konieczne jest ustalenie co Pan pod tym hasłem rozumie.
  • @programista 11:48:26
    To słowa Marka Jakubiaka - padły w momencie gdy mówił właśnie o głodzie monetarnym. Przedsiębiorcy zamiast pieniędzy używali faktur - więcej szczegółów nie podał.
    Coś pokręcił?
  • @programista 09:38:26
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    tych podziałów jest więcej, wyklucznie to tylko efekt wtórny.

    Nikander należy do tych "nieskażonych", którzy wołają o nagości króla, tymczasem sam nie dopuszcza myśli, że sam może być nagi, stąd, odsyła do gotowców, zamiast podejmować dyskusję.
  • @Jasiek 09:53:56
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    a czy czasem owa "równowaga towarowo-pieniężna" to nie jakiś mit? Jak zmieniają się jej parametry w zależności od pieniądza, w monetach, lub elekronicznego?

    Dobrze byłoby wyjaśnić, co z czym się równoważy w tym pojęciu. No i po co ma się równoważyć?
  • @Jasiek 13:38:04
    Przedsiębiorcy kredytują się odroczonymi płatnościami. Średni termin zapłaty faktury w Polsce to 3 miesiące 24 dni!!!!
  • @interesariusz z PL 14:11:37
    Może jednak obiecywany film nie będzie tylko powtórzeniem wcześniejszych gotowców.
  • @Jasiek 13:38:04
    Nie jestem w stanie się wypowiedzieć mając tak fragmentaryczne informacje na temat tej wypowiedzi.
  • @Jasiek 10:29:55
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Sprawa jest prosta. Jedni wytwarzają produkty, drudzy emitują pieniądze. Produkty się zużywają, jak to materia, a pieniądze, byt abstrakcyjny, nie. Skutek jest taki, że po wielu latach wszyscy chodzimy z walizkami pieniędzy.

    I o to właśnie emitentom chodziło.

    Jakby fizycy podobnie myśleli o źródłach energii, to mielibyśmy perpetuum mobile na pęczki.
  • @programista 10:39:21
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    uffff, a może pomyśleć najpierw o równowadze towarowej ? ;-)

    Trampek i Chinole mają z tym problem, mimo, że emitują pieniądze. Co za problem dla nich nadrukować więcej ?
  • @interesariusz z PL 15:14:30
    "Produkty się zużywają, jak to materia, a pieniądze, byt abstrakcyjny, nie."

    Ach! Witam :-)

    Produkty się zużywają - to fakt.
    A pieniądze? Też.
    Banknoty się zużywają - to pewne.
    A z tego co się orientuję, to bank centralny ma możliwość mielenia pieniędzy.
    Myślę, że można też kasować pieniądz elektroniczny.
    Ale pewności nie mam.
    Może ktoś inny tu będzie wiedział.

    Ukłony
  • @programista 14:57:42
    "Nie jestem w stanie się wypowiedzieć mając tak fragmentaryczne informacje na temat tej wypowiedzi."

    W sumie to było tylko to.
    Nie pamiętam tylko nawet w jakiej stacji.
    Ale mniejsza o to.
    Zatory są faktem.

    Ukłony

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031