Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
38 postów 3099 komentarzy

obiektywizm

programista - NIGDY NIE BĘDĘ ŻYŁ DLA INNEGO CZŁOWIEKA ANI PROSIŁ GO, BY ŻYŁ DLA MNIE

Koszty modernizacji

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Peter Berger o kosztach modernizacji kapitalistycznej.

Nowoczesność da się wprowadzić tylko za cenę wielkich kosztów, kosztów, które Europa płaci od samego zarania epoki przemysłowej i które dzisiaj w dalszym ciągu trzeba spłacać. Siły modernizacji pociągają za sobą poświęcenia materialne i zaburzenia na dużą skalę, począwszy od zniszczenia życia wsi angielskiej w przeszłości aż do zdumiewająco podobnych kataklizmów w krajach Trzeciego Świata dzisiaj. Ludzie nagle tracą swe tradycyjne środki utrzymania i pogrążają się w dotkliwym ubóstwie, dochodzi do dużych migracji ludności w warunkach wielkiego niedostatku, a nawet wielkiego głodu i nowych złośliwych epidemii. Co więcej, gospodarcze i społeczne przemieszczenia na tak wielką skalę często wymagają skoku ilościowego w środkach represyjnych, którymi dysponuje system polityczny. Ten aspekt modernizacji widoczny jest w znanych „czarnych Kodeksach” osiemnastowiecznej Anglii (które, wśród innych innowacji, ogromnie zwiększyły ilość przestępstw karalnych śmiercią w porównaniu ze średniowiecznym prawem zwyczajowym) — aż do bujnego wzrostu reżymów opartych na represjach w dzisiejszych krajach Trzeciego Świata. Ale są też inne, bardziej subtelne choć żadną miarą nie mniej istotne, koszty współczesności. Większość z nich dotyczy, pośrednio lub bezpośrednio, utraty wspólnoty.
Przez większą część historii przeważająca ilość ludzi żyła w małych grupach społecznych, charakteryzujących się obfitością bezpośrednich kontaktów, silnym poczuciem solidarności i jednomyślnością w kwestiach moralnych. Fałszem byłoby idealizować ów stan, który żadną miarą nie prowadził zawsze do ogólnej szczęśliwości, a zawierał w sobie każdy rodzaj cierpienia i ucisku. Ale wśród cierpień, których wówczas prawie nie znano, była dobrze znana ludziom współczesnym alienacja, czy anomie. Wspólnota była rzeczywista i obejmowała wszystkich, w szczęściu i w nieszczęściu. Jednostka więc rzadko, lub nigdy, nie była pozostawiona samej sobie. Niewiele było — jeśli w ogóle - wątpliwości co do podstawowej poznawczej i moralnej struktury życia, nie znano prawie kryzysów poczucia sensu i kryzysów tożsamości. Ludzie rozumieli świat, w którym żyli i wiedzieli, kim są. Porządek instytucjonalny, znaczenia zbiorowe i tożsamość jednostkowa były nie zawodnie i mocno osadzone w uświęconym porządku, którego źródłem była tradycja religijna. Ludzie czuli się w rzeczywistości swojsko, nawet jeżeli (a może nawet szczególnie kiedy) ta rzeczywistość pozostawiała wiele do życzenia.
Współczesność przeciwnie charakteryzuje się poczuciem bezdomności. Siły modernizacji opadły jak gigantyczny stalowy młot na wszystkie stare formy życia zbiorowego — klan, wieś, szczep, region - odkształcając je lub bardzo osłabiając, a niekiedy zupełnie je niszcząc. Kapitalistyczna gospodarka rynkowa, scentralizowane państwo biurokratyczne, nowe technologie wyzwolone przez uprzemysłowienie, które pociągnęło za sobą gwałtowny wzrost ludności i urbanizację, a wreszcie masowe środki przekazu — wszystkie te siły doprowadziły do spustoszenia takich formacji społecznych i kulturalnych, w których ludzie czuli się swojsko. W ten sposób wytworzył się radykalnie nowy kontekst życia ludzkiego. Trudno dziwić się, że takie przeobrażenie wywoływało silne niezadowolenie, które z kolei doprowadziło do impulsów anty-modernizacyjnych, konsekwentnie wyrażanych w ruchach powołujących się na dawne poczucie solidarności, począwszy od Frondy w wieku XVII aż do najnowszych ruchów „natywizmu” w dzisiejszym Trzecim Świecie. A i tam, gdzie nie występowały zorganizowane ruchy, istniała tęsknota do odbudowy wspólnoty, do zbawienia od alienacyjnej siły nowoczesności.
 
Peter L. Berger „Mit socjalistyczny” „Aneks” 23, 1980 fragment
Całość:

https://aneks.kulturaliberalna.pl/wp-content/uploads/2016/02/23-berger-With-Watermark.pdf 

KOMENTARZE

  • czy aby to właściwy fragment ?
    może warte publikacji byłyby własne przemyślenia dotyczące związku socjalizmu z intelektem?
  • @interesariusz z PL 08:45:02
    Dla szanownego Pana, który jest oddanym wyznawcą socjalizmu, ten fragment jest bez znaczenia. Natomiast dla mnie, będącego zwolennikiem wolnego rynku, jako idealnego sposobu organizacji społeczeństwa, bardzo dziwne jest zjawisko popularności idei socjalizmu. Dlatego też opublikowałem fragment eseju, który jedną z takich przyczyn opisuje. Moim zdaniem opisywane zjawisko jest istotne i każdy zwolennik liberalizmu gospodarczego musi brać pod uwagę jego występowanie.
  • Komentarz nieco spóźniony ...
    Pański tekst dotyczy zagadnień modernizacji ograniczonej do jednego okresu możliwości poznania (wartościowania ekonomicznego) w stosunkach gospodarczych. Okresu wartościowania ekonomicznego za pomocą pieniądza, preferującego rywalizację dla racjonalizacji stosunków gospodarczych.

    Tymczasem dziś zachodzi proces zmian i w formach poznania i w możliwościach wartościowania.

    Dlatego termin modernizacja warto postawić w najszerszym i najgłębszym kontekście zmian ustroju życia społecznego. I podzielić rozważania na dwa etapy.

    (szerokość )
    Obecny proces wprowadzania cyfrowego medium komunikacji do poszerzania i czasu (kairos) i przestrzeni (multipolis) poznawania, prowadzi do zmian tempa i zakresu korzystania z wolności. To najszerszy z wymiarów modernizacji, oddziaływujący na ożywienie każdego naszego działania (witalizację).

    (głębokość)
    Cały proces zmian (modernizacji), może sprzyjać lub szkodzić wolności traktowanej w cywilizacji łacińskiej jako ciężar (Krzyża (podejście religijne) lub Róża (podejście literackie)) odpowiedzialności. I ta perspektywa wolności powinna być przedmiotem Polskiej troski o właściwe formy ustrojowe modernizacji.

    (etapy)
    Perspektywa zróżnicowania warunków do korzystania z wolności, ujawnia się dopiero w drugim etapie procesu modenizacji konkretnego obszaru życia społecznego.
    W pierwszym etapie winniśmy zacząć od zidentyfikowania samych form witalizacji.

    Zrobiłem takie dwu etapowe podejście, dla przedstawienia rekomendacji do narodowej strategii ochrony zdrowia.

    W pierwszym etapie wskazałem na cyfrową formalizację procedur medycznych w zakresie witalizacji ochrony zdrowia.
    http://si.neon24.pl/post/143364,witalizacja-ochrony-zdrowia

    Na całość procesu modernizacji złoży się jeszcze drugi etap. W którym mamy dwie skrajne różne możliwości ustrojowe. Albo humanizacja ustroju (jeżeli styl życia/kultura będzie ułatwiała naszą ofiarność dla dobra drugiego człowieka, czyli poszerzanie wolności) albo kapitalizacja ustroju (jeżeli styl życia/kultura będzie ułatwiała redukowanie człowieka do produktywności i konsumeryzmu, czyli ograniczanie wolności).

    Mam nadzieję że przy decyzjach o warunkach tego drugiego etapu procesu modernizacji, wykorzystamy ekonomiczną efektywność sprawiedliwego wykorzystania nowych narzędzi do pracy.

    Dlatego ja jestem rzecznikiem Humanizacji gospodarki czyli procesu zwiększającego udział pracy dobroczynnej w gospodarce. To powinno służyć łacińskiej wolności.

    Uważam, że możliwe jest zastąpienie ekonomii kapitalizmu (wolnego rynku) ekonomią personalizmu. Uważam tak, ponieważ widzę możliwości powiązania wartościowania ekonomicznego rywalizacji (ilościowo; instrumentami pieniężnymi, rynkowymi) z wartościowaniem ekonomicznym dobroczynności (jakościowo; instrumentami politycznymi , demokratycznymi).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY